Przedszkole odczarowane, czyli co chcielibyście wiedzieć, ale boicie się zapytać

Wrzesień zbliża się wielkimi krokami, nowe dzieci rozpoczną przygodę z przedszkolem, nowi rodzice zmierza się z ich adaptacją. Jednak nie takie przedszkole straszne jak go malują! Dla wszystkich, których przeraża 1 września, adaptacja malucha i nowe środowisko – oto kilka rzeczy, których o przedszkolu możecie jeszcze nie wiedzieć, a boicie się o nie zapytać 🙂

Czy w przedszkolu pracują nauczyciele?

Tak, w przedszkolu pracują nauczyciele, którzy ukończyli studia pedagogiczne w zakresie kształcenia przedszkolnego i/lub wczesnoszkolnego. Nie są to zatem przypadkowi ludzie wzięci z ulicy, bez wiedzy i wykształcenia. To nauczyciel jest wychowawcą grupy i prowadzi w niej zajęcia, jest odpowiedzialny za dokumentację, kontakty z rodzicami i częściowo za nadzór pedagogiczny w przedszkolu. Oprócz nauczycieli mogą pracować w przedszkolu także pomoce nauczyciela, woźne oddziałowe lub w przypadku dzieci o specjalnych potrzebach edukacyjnych – nauczyciele wspomagający.

Jakie prawo dotyczy przedszkoli i nauczycieli przedszkola?

Przedszkola to placówki oświatowe, a więc obowiązuje ich ustawa o systemie oświaty,  a także liczne rozporządzenia Ministerstwa Edukacji. No i jest jeszcze podstawa programowa wychowania przedszkolnego – najświętsza świętość każdego nauczyciela, zgodnie z którą planuje on swoje zajęcia i działania dydaktyczno- wychowawcze, bowiem w podstawie zapisane jest wszystko, co powinno dziecko umieć po skończeniu danego etapu edukacji. Nie ma zmiłuj, ze wszystkiego nauczycieli rozlicza i kontroluje przede wszystkim dyrektor danej placówki, a także Kuratorium Oświaty.

Czy w przedszkolu prowadzi się jakieś dokumenty?

A czy jest jeszcze jakieś miejsce, w którym się ich nie prowadzi? 😉 Podstawowym dokumentem jest dziennik prowadzony przez każdego nauczyciela z danej grupy. To tam zapisuje się przebieg zajęć w konkretnym dniu, obecności, dane kontaktowe, uwagi dotyczące spotkań z rodzicami i konsultacji. Oprócz tego KAŻDE dziecko po przekroczeniu progu przedszkola ma założony arkusz obserwacji, który uzupełniany jest min. dwa razy do roku – odnotowane są postępy dziecka, nowe umiejętności i osiągnięcia. Osobiście dokładam do niego notatki własne z zajęć i staram się, by przynajmniej raz w miesiącu teczkę dziecka uzupełniać. Ale to dopiero początek papierów, bo trzeba przecież pisać plany miesięczne, plany roczne, siatki zajęć, realizować nadzór pedagogiczny (czyli w skrócie kolejne ankiety, tabelki i raporty), sprawozdania semestralne, protokoły z zebrań i spotkań rady pedagogicznej, scenariusze uroczystości przedszkolnych i zajęć otwartych… Tak, jakieś dokumenty w przedszkolu się prowadzi 😉

Czy w przedszkolu są jakieś zajęcia?

Nie jakieś, ale ściśle określone zajęcia! Oprócz dodatkowych, typu tańce, rytmika, gimnastyka korekcyjna, każdego dnia nauczyciel- wychowawca prowadzi zajęcia dydaktyczne realizujące zapisy z podstawy programowej. I tutaj też nie ma kombinacji, bo zajęcia muszą być zaplanowane i w ciągu tygodnia dotyczyć różnych obszarów edukacji (językowej, matematycznej, plastycznej, muzycznej, przyrodniczej…). Nie można też zapominać o języku nowożytnym- najczęściej angielskim – oraz ćwiczeniach gimnastycznych.

Czy dzieci w przedszkolu wychodzą na dwór?

Powiem szczerze- jak nie wychodzą, to można oszaleć 😀 Dzieciaki potrzebują ruchu! A wiadomo, w sali biegać za bardzo nie można, krzyczeć też nie, za to na placu zabaw albo w ogrodzie przedszkolnym, ho ho! 😀 Wychodzić trzeba nie tylko dla frajdy dzieciaków – o codziennej aktywności na świeżym powietrzu mówi też podstawa programowa! Oczywiście, jak na dworze jest minus 20, plus 50, wichura taka, ze drzewa łamie albo urwanie chmury, to siedzimy w sali – dla bezpieczeństwa lepiej nie wystawiać nosa za drzwi 😉

Czy wszystkie dzieci płaczą na początku?

Nie, nie wszystkie. Niektóre płaczą nieco później 😉 A tak całkiem na serio, to adaptacja jest sprawą bardzo indywidualną i zależy od gotowości dziecka i… jego rodziców! Podstawą jest uśmiech, pewność siebie i zaufanie mamy i taty. Są dzieciaki, które po prostu wchodzą do grupy i już, tyle, nic wielkiego. Są takie, które ryczą do października, a potem jak ręką odjął. Są też i takie dzieci, które po miesiącu dopiero załapują, że to już tak na stałe, że będą tu chodzić codziennie i wpadają w mały kryzysik.  A ten może nadejść niespodziewanie – po kłótni z kolegą, po wywrotce na placu zabaw, po niedobrym obiedzie, bo pani upomniała i zwróciła uwagę, bo koleżanka wyrwała zabawkę. Łatwo dzieciom nie jest, bo oderwani od kochającej mamy, babci albo opiekunki muszą poznać nowe środowisko, nowe zasady i nauczyć się żyć w grupie. Ale dają sobie radę, byle im nie przeszkadzać, pozwolić na samodzielność i podejść do sprawy z optymizmem 🙂

Co powinien umieć początkujący przedszkolak?

Im bardziej samodzielny będzie, tym szybciej i lepiej się zaadaptuje, bo samodzielność daje mu pewność siebie. Powinien umieć sam korzystać z toalety, myć ręce, spożywać posiłki, ubierać się (przynajmniej częściowo), reagować na swoje imię, komunikować o potrzebach. Wiadomo, że nauczyciel pomoże dziecku, ale ma pod opieką 15-25 innych szkrabów, więc warto dla dobra malucha uczyć go tych podstaw, by nie frustrował się i nie denerwował swoją niemocą. Przedszkolak powinien wiedzieć, że nie wolno oddalać się nigdzie samemu, orientować się w podstawowych zasadach bezpieczeństwa (typu palce w kontakcie, ostre przedmioty, wsadzanie małych rzeczy do nosa albo uszu) i zasadach współżycia społecznego (bicie, gryzienie, wyrywanie).

Co jest najważniejsze w przedszkolu?

Wbrew temu, co chciałyby różne instytucje to nie typowa nauka jest najważniejsza w okresie przedszkolnym, a rozwój społeczny i emocjonalny dziecka oraz ZABAWA! Tak właśnie- dziecko ma się w przedszkolu przede wszystkim bawić, a uczyć przy okazji i poprzez zabawę właśnie. Aktywność fizyczna i zabawa to najważniejsze potrzeby maluchów i coś, co lubią najbardziej.
Maluch powinien się nauczyć tzw. samoobsługi (mycie, jedzenie, ubieranie), samodzielności, tego, jak żyć w grupie, jak komunikować się z innymi, jakich zasad przestrzegać, co jest dobre, a co złe (w dostępnym zakresie oczywiście, bez wyższej filozofii). Uczymy tego, że należy używać słów grzecznościowych, szanować innych, czekać na swoją kolej, być dla innych miłym, kulturalnie jeść posiłki, myć ręce po skorzystaniu z toalety, uważać na bezpieczeństwo swoje i innych… Oczywiście są zajęcia (czytaj wyżej), jest nauka wierszyków, piosenek, pór roku, liczenia itd., ale tabliczkę mnożenia, czytanie w pięciu językach, kaligrafię i przebieg funkcji trygonometrycznej zostawiamy na późniejsze lata 😉

Jeśli jesteście rodzicami debiutującego przedszkolaka macie prawo nie wiedzieć, czuć się nieco zagubieni w nowych środowisku, zdezorientowani. Zachęcam do zadawania pytań bezpośrednio nauczycielom, rozmów, próśb o wyjaśnienie, gdy czegoś nie rozumiecie – wzajemna komunikacja na linii rodzice-przedszkole jest niezbędna dla dobra dzieci, a wyrozumiałość, życzliwość i zaufanie w tej relacji to podstawa 🙂

Macie inne pytania? Zostawcie je w komentarzu na profilu Aga i dzieciaki na facebooku! Postaram się odpowiedzieć 🙂

1 thought on “Przedszkole odczarowane, czyli co chcielibyście wiedzieć, ale boicie się zapytać

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *