Poradnik dla współczesnych rycerzy, czyli dobre maniery zawsze w modzie

IMG_3465Bycie rycerzem nie było łatwe. Ciągłe walki, pokonywanie smoków, ratowanie księżniczek i bronienie honoru dam wymagało nie lada odwagi i wytrwałości. No i znajomości odpowiednich zasad, rzecz jasna, bo na królewskim dworze i w obecności niewiast, odpowiednio zachowywać się po prostu trzeba. W dzisiejszych czasach niełatwo jest spotkać rycerza w ciężkiej zbroi, co nie znaczy, że współcześni rycerze nie istnieją. Jak nim zostać i co jest do tego potrzebne? Podpowiedzi dostarczy wam książka „Rycerzem być” Zofii Staneckiej.

Głównym bohaterem książki jest siedmioletni Marcel, który marzy o zostaniu rycerzem. Sam nie do końca wie, jak taki współczesny rycerz wygląda i jak się zachowuje, dlatego zadaje dużo pytań i słucha dobrych rad swojej rodziny. Wraz z Marcelem czytelnicy poznają zasady zachowania się w różnych sytuacjach i miejscach, najważniejsze rycerskie cechy i wartości, jak np. to, że rycerz wywiązuje się ze swoich obowiązków (nawet jeśli jest to poranne wstawanie w poniedziałki), troszczy się o innych i nie zostawia nikogo w potrzebie, nie boi się przyznać do tego, że… się boi (czasem potrzeba do tego całkiem sporej odwagi!).

Książka Wydawnictwa Egmont to nic innego jak poradnik savoir-vivre’ u dla dzieciaków. Napisany jest on z dużym humorem, co sprawia, że czyta się go łatwo i z przyjemnością. Dzieciaki z pewnością odnajdą się w świecie Marcela, polubią jego rodzinę, a problemy chłopca będą im znajome i bliskie. Po każdym rozdziale znajduje się krótkie podsumowanie – przejrzysty opis odpowiedniego zachowania się w danej sytuacji, taka lista dobrych manier wzbogacona śmiesznymi ilustracjami autorstwa Marty Ruszkowskiej. Znajdziemy tam także kilka ciekawostek na temat dawnych rycerzy, ich życia, kultury i tradycji.IMG_3462„Rycerzem być” to jednak coś więcej niż zwykły poradnik dla grzecznych chłopców, bo oprócz zasad kultury osobistej autorka mówi o emocjach, uczuciach i wartościach. Dotyka spraw dla dzieci trudnych i często skomplikowanych, za pomocą głównego bohatera pokazuje najmłodszym czytelnikom, że nawet najdzielniejszemu rycerzowi zdarza się przestraszyć, zatęsknić lub zwyczajnie zaspać 😉

Serdecznie polecam książkę „Rycerzem być” nawet tym, którzy o noszeniu zbroi i jeździe na koniu nie marzą – wszak rycerskość to coś zupełnie innego 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *