Nie zabierajcie dzieciom Świętego Mikołaja! One naprawdę go potrzebują

Fot. Pixabay

Fot. Pixabay

Ostatnio jeden z moich przedszkolaków powiedział mi, że mama strasznie go okłamała – oznajmiła mu, że Mikołaj nie istnieje, a prezenty dają rodzice. Chłopiec był wściekły na mamę, że go tak oszukała, bo przecież Święty Mikołaj istnieje naprawdę, to on roznosi podarunki, a kłamać w ten sposób nie wolno, nawet mamie.

Ta sytuacja najlepiej pokazuje jak bardzo dzieciakom potrzebna jest wiara w Świętego Mikołaja – chłopiec wolał stwierdzić, że to mama go oszukuje i jest kłamcą , niż dopuścić do siebie myśl, że cała ta historia z roznoszeniem prezentów przez Mikołaja to zwykła bujda. Nie będę tutaj roztrząsać zachowania owej mamy  i jej decyzji o wczesnym uświadamianiu dzieciaków, choć uważam, że mogła dać czterolatkowi jeszcze trochę czasu na te typowo dziecięce wierzenia. Skupmy się raczej na tym, czy dzieciom potrzebny jest Święty Mikołaj z cudownymi saniami, zaprzęgiem reniferów i fabryką z elfami gdzieś w śnieżnej Laponii. Co im daje wiara w tego ubranego na czerwono brodacza z wielkim brzuchem?

1. Nadaje magicznego wymiaru Bożemu Narodzeniu

Nie ma co się oszukiwać – dla trzy czy czterolatka Betlejem, stajenka i mały Jezusek to abstrakcja, niczym  jedna z bajek i opowiadanych mu na dobranoc historii. Aspekt religijny ma dla dzieciaków drugorzędne znaczenie – i proszę się nie oburzać, bo świadomość i dojrzałość religijna potrzebuje czasu. Co innego taki Mikołaj – ma latające renifery, ekstra sanie, elfy robiące zabawki i w ogóle jest superszybki  (roznieść tyyyyle prezentów w jedną noc to jest coś!), tajemniczy i w dodatku ma supermoce (widzi przecież wszystkie niegrzeczne zachowania!). Można by powiedzieć, że to świąteczny superbohater 😉

2. Motywuje do przestrzegania zasad

Kto choć raz nie powiedział dziecku, że Mikołaj patrzy by go nieco zdyscyplinować, niech pierwszy… zje świątecznego pierniczka 😉 Może to nie jest dobra motywacja – w końcu walka toczy się o prezenty, czyli rzeczy materialne – może nie powinniśmy zachęcać do starania się, bo czeka za to nagroda, ale jeśli przez kilka tygodni dzieciaki zachowują się grzecznie, pomagają, przestrzegają zasad i reguł dla Mikołaja, to może i po świętach coś z dobrych nawyków im zostanie? Tylko nie przesadzajcie z powtarzaniem „bo Mikołaj patrzy!” – co za dużo to niezdrowo 😉

3. Uczy cierpliwości

Bo na prezent od Mikołaja trzeba czekać do 24 grudnia i nie ma tutaj odstępstwa od reguły. Wszystkie te kalendarze adwentowe, z których codziennie zjeść można tylko jedną czekoladkę, też w pewien sposób uczą cierpliwości i umiaru. Dzieciaki uczą się, że nie wszystko można mieć od razu, nawet jeśli bardzo chcemy, że na pewne rzeczy przychodzi odpowiedni czas i miejsce.

Fot. Pixabay

Fot. Pixabay

4. Pokazuje, że obdarowywanie daje radość

Prezenty, które daje Mikołaj to coś więcej niż jedynie nowa zabawka do kolekcji – to spełnienie czyjegoś marzenia i sprawienie mu ogromnej radości. Tego uczy nas Święty Mikołaj – że dawanie prezentów jest równie miłe jak ich dostawanie, że fajnie jest spełniać czyjeś marzenia i sprawiać mu przyjemność.

5. Zachęca do czynienia dobra

Gdy wiara w Mikołaja latającego saniami nieco osłabnie z wiekiem, legenda o biskupie Mikołaju będzie wspaniałą lekcją dobroci, życzliwości i troski o innych, a także pokaże dzieciakom, że w znanej legendzie i magicznej historii tkwi ziarno prawdy. Kto wie, może zmotywuje je to do dobrych uczynków?

6. Uczy tradycji

Skoro ma przyjść Mikołaj, to znaczy, że zbliża się Boże Narodzenie, trzeba przystroić choinkę (w końcu gdzieś prezenty musi położyć), przygotować wieczerzę, iść na pasterkę. To wspaniały czas na rozmowy, odpowiadanie na pytania najmłodszych, wprowadzanie w świat zwyczajów i tradycji. Niech Mikołaj będzie przyjaznym przewodnikiem dzieci, a co!

No a poza tym, czy wierzenie w Świętego Mikołaja roznoszącego prezenty i spełniającego marzenia kogoś z nas skrzywdziło? To cudowne, że dzieci czekają, ufają i wierzą w istnienie tego magicznego świątecznego superbohatera – nie zabierajcie im tego zbyt szybko i pozwólcie marzyć! W końcu to dzieci, mają do tego pełne prawo 🙂

Zapisz

Zapisz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *