Ale jazda – „Ale auta”, czyli skąd się wzięły samochody i inne odjazdowe historie

Dla współczesnych dzieciaków samochód to rzecz oczywista. Jeżdżą nim do przedszkola lub szkoły, na zakupy i na wakacje. Życie bez tych maszyn byłoby już chyba niemożliwe – bardzo szybko sklepy świeciłyby pustkami, budowy stanęły z powodu niedowiezionych materiałów, gro ludzi miałoby niemałe problemy z dojazdem do pracy, o dalszych podróżach nie wspominając. Ale skąd właściwie wzięły się samochody, kto je wymyślił i od czego zaczęła się ta motoryzacyjna przygoda?

„Ale auta! Odjazdowe historie samochodowe” to pełne humoru opowieści Michała Leśniewskiego, ze wspaniałymi, kolorowymi ilustracjami Macieja Szymanowicza. Autor przybliża najmłodszym czytelnikom kolejne dekady historii motoryzacji poprzez odjazdowe historie, z których dzieciaki dowiedzą się m.in., jak wyglądał pierwszy samochód, poznają kultowe auta, rekordy prędkości oraz współczesne supersamochody. Ponad osiemdziesiąt stron wypełnionych jest nie tylko interesującymi informacjami, ale też pięknymi rysunkami, które nie tylko dopełniają treść, ale są też sposobem na przekazanie wiadomości, np. o narzędziach czy znakach drogowych. Dzięki temu forma przekazu jest zróżnicowana, dostosowana do potrzeb najmłodszych i bardzo atrakcyjna!

Przyznaję, że motoryzacja to zupełnie nie moja bajka, ale opowieści z książki są pisane przystępnym językiem i w bardzo wciągający sposób. Dla młodszych dzieciaków to po prostu świetne historie i z chęcią słuchają przygód pani Benz, Johnny’ego Dunlopa czy Jerzego Jelińskiego. Dla starszych i zaciekawionych samochodami, będzie to kompendium wiedzy podane w przystępny sposób – dla dzieci, bez suchych faktów i przynudzania, ale z informacjami, o których wielu dorosłych nie ma pojęcia!Na uwagę zasługują też inne rzeczy – twarda okładka, dzięki której książka przetrwa wielokrotne przeglądanie, upadki czy nadepnięcia (w końcu dzieciakom zdarzają się i takie rzeczy 😉 ), dobra jakość papieru, słowniczek znajdujący się na początku książki oraz szablon na pierwszych stronach, który nadaje całości artystycznego charakteru – w końcu to Egmont ART 🙂 „Ale auta!” to pozycja obowiązkowa w bibliotece każdego maniaka lub maniaczki samochodowej, polecam!

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *