6 zabaw dla małych złośników – czas uporać się z emocjami!

Złość to emocja trudna, z która niełatwo sobie poradzić. W dodatku ma bardzo zły PR – mówimy, że jest zła, niepotrzebna, nie powinniśmy jej odczuwać i w ogóle jej okazywać. A to nieprawda – każdy z nas ma prawo do złości, także dzieciaki! Ważne jednak, by umieć sobie z nią radzić tak, by nie cierpiały na tym nasze relacje z innymi. Przede wszystkim trzeba nauczyć najmłodszych rozpoznawania i nazywania własnych uczuć – często dzieci nie wiedzą, jak się czują, co to za emocje w nich siedzą, jak je nazwać – a następnie tego, jak można je oswoić, co z nimi zrobić, jak je z siebie „wyrzucić”. Oto kilka zabaw, które mogą pomóc maluszkom w poznaniu i uporaniu się z nimi 🙂

Co czujemy?

Dziecko przegląda obrazki przedstawiające ludzi w różnych sytuacjach – mogą to być np. wycięte obrazki z kolorowych magazynów. Rozpoznaje i nazywa uczucia – radość, złość, strach, smutek, itp. Pytamy dziecko, kiedy samo się tak czuje, co powoduje taki emocje, ja można odczytać uczucia innych, po czym je poznać. Zabawa ta ma za zadanie nauczyć rozróżniania i rozpoznawania różnych uczuć. Ważne, by nie mówić dziecku, że jakieś uczucia są złe lub niedobre, nie potrzebne – nawet do złości, przerażenia i smutku mamy prawo!

rys. Ilustratiks- Karolina Czerwińska

W Krainie Złości

Wybieramy się na wycieczkę do Krainy Złości – w naszej wyobraźni jedynie. Każdy z podróżników trafia tutaj na sytuacje, która zazwyczaj go złości – np. spóźniony autobus, kłótnia z bratem, zgubiona ukochana zabawka, niesprawiedliwa uwaga innej osoby. W Krainie Złości tupiemy, krzyczymy, klaszczemy, rzucamy poduszką, gnieciemy kartki – wszystko, co pozwala nam wyładować energię bez krzywdzenia innych! Ważne, by podróż zakończyć w Krainie Ciszy i Harmonii, uspokoić rozszalałe emocje i wyciszyć dziecko po tak emocjonującej wyprawie.

Pojedynek na niby

Dwójka dzieci staje naprzeciwko siebie i rozpoczynają pozorowaną walkę. Jedna osoba wykonuje waleczny ruch, druga naśladują ją. W trakcie „walki” nie wolno ze sobą rozmawiać, dotykać się, czy robić sobie prawdziwej krzywdy. Walka ta ma pomóc w rozładowaniu emocji i ich opanowaniu.

Papierowa wojna

Stare gazety gnieciemy i formujemy z nich kulki. Możemy podzielić się na dwie drużyny (wygrywa ta, po stronie której będzie mniej kulek po upływie ustalonego czasu) lub walczyć każdy z każdym. Można utrudniać zabawę poprzez ustalanie zasad, np. rzucamy jedynie lewą ręką, stojąc na jednej nodze, na siedząco, stopami. Zabawa świetnie rozładowuje napięcie i daje dużo radości 😉

Głaskanie jeża

Jedno z dzieci zamienia się w jeża – zwija się w kłębek, zamyka oczy, udaje, że jest obrażone, zezłoszczone i zdenerwowane. Drugie dziecko próbuje jeża „otworzyć” – pogłaskać, przytulać, namawiać miłym słowem, ale bez używania siły i przymusu. Potem następuje zamiana ról. Zabawa ta ma uświadomić dzieciom, że niektórzy „najeżają się”, zamykają ze swoja złością, utrudniając tym samym kontakty. Jak dzieci czuły się jako jeże, a jak w drugiej roli? Jakie były najlepsze metody rozładowanie napięcia? Ważne, by nikogo nie zmuszać do udziału w tej zabawie – jest bardzo osobista i intymna.

To mnie złości (dla dzieci starszych, piszących)

Dzieci dopisują do liter swojego imienia sytuacje, które je złoszczą, np.
Autobus się spóźnia, gdy się bardzo śpieszę
Gubię coś, co jest mi teraz potrzebne
A nie mówiłem – powtarzane przez kogoś
Następnie rozmawiamy dlaczego akurat ta sytuacja wywołuje w nas złość i co możemy z tym zrobić, jak oswoić to uczucie i sobie z nim poradzić.

Jeśli się Wam podobał ten wpis, zostawcie komentarz, „lajka”, polubcie profil bloga na Facebooku 🙂 Będzie mi też bardzo miło, jeśli udostępnicie wpis i polecicie mnie innym.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *